Do kasy suma: 0,00 zł
Moje top 5 motocykli do 10tyś. zł - mała retrospekcja 0

Moje top 5 motocykli do 10tyś. zł - mała retrospekcja

Jestem z pokolenia, dla którego wszystko po roku 2000 jest „nowe” i „świeże”. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto jest przynajmniej koło 30tki i w wieku 20lat nie patrzył z podziwem na 10-cio letnie Hondy czy Suzuki. W tamtym czasie motocykle japońskie trzymały cenę, zarobki młodego człowieka były jakie były, więc strefa marzeń miała pole do popisu.
Ostatnimi czasy wchodząc na OLX w proponowanych ogłoszeniach notorycznie wyskakują mi motocykle, które swego czasu wydawały się być totalnie nieosiągalne. Ku mojemu zaskoczeniu, sprzęty te potaniały do tego stopnia, że przychodzą do głowy głupie pomysły, żeby taki sprzęt sobie zakupić, realizując tym samym młodzieńcze fantazje.


Zaprezentuje w tym zestawieniu pięć sprzętów – wszystkie wywołują we mnie cały czas te same emocje z tamtych lat! Kolejność totalnie przypadkowa, więc nie przywiązuj się do niej. Aaaa no i najważniejsze… kiedyś byłem Hondziarzem – tak to prawda - i jakaś cząstka mnie z tamtych lat cały czas trzyma się „japońskiego skrzydła”, nie będę z tym walczył, stąd ilość czerwonych w moim top 5.

Spis treści:

#1 Honda VFR800
#2 Honda Hornet 900
#3 Honda Varadero 1000
#4 Ducati Multistrada DS1000
#5 Bandit 1200
##Gratis – Honda Fireblade 929 – aka „mokry sen"

 

#1 Honda VFR800

Nie mam wątpliwości, jest to motocykl, który jako pierwszy przyszedł mi do głowy. W wieku 8lat w jednym z centrów handlowych wypatrzyłem plakat VFR-ki. Nie pamiętam do końca jaki miała kolor, ale wydaje mi się, że była czerwona. Legendarne V4 na tym zdjęciu było zaprezentowane na tle jakiejś dziwnej czarnej i załamującej się przestrzeni kosmicznej. Wiadomo – oczy jak 5zł i biegiem do rodziców celu nabycia drogą kupna. Od tego czasu dorastałem z Japońską legendą zawieszoną nad łóżkiem – ten fakt solidnie ukształtował moje postrzeganie jednośladów. W tamtych czasach Honda VFR800 była motocyklem nowym, ale nawet z upływem czasu nie taniała. Czemu?

Legendarna niezawodność!

To chyba najlepiej opisuje ten model. Wchodząc na rynek w 1998r. VFR była odświeżonym pewniakiem, ponieważ wszyscy pamiętali poprzedni model o pojemności 750cc - zapisał się on na kartach historii jako niezniszczalny i wiele egzemplarzy jeździ do dziś! Co spowodowało, że Japończycy mieli w swojej stajni motocykl tak bardzo niezawodny?

Rozrząd na kołach zębatych!

W potężnym silniku V4 o pojemności 800cc szesnaście zaworów było napędzanych przez układ kół zębatych. Wyeliminowano w ten sposób problematyczny łańcuszek rozrządu i jego napinacz. Taki zespół trybików napędzany przez wał korbowy był dożywotni. Właściciele VFR-ek z tamtych lat kompletnie nie musieli myśleć o wymianie rozrządu. Żeby było jasne – nie tak jak właściciele Mercedesa z silnikiem na łańcuchu rozrządu, którego „NIGDY SIĘ NIE WYMIENIA” i po 200tyś km trzeba robić remont głowicy. Nie - Honda zadbała o to, aby była to realnie pancerna i bezobsługowa jednostka napędowa. Niezwykła sprawa… . Fakt kół zębatych bardzo łatwo rozpoznać bowiem można je usłyszeć! Jadąca VFR-ka wydaje z siebie charakterystyczne „miauczenie”.

Innowacje godne nowego milenium

Zdecydowanie tak! Honda VFR800 otrzymała magiczny dopisek „FI”, powoli świat wkraczał w erę wtrysków paliwa. Trzeba pamiętać, że jest to rok 1998r i dominacja fanów gaźnika, którzy do wtrysku  podchodzili jak inkwizytorzy do pięknych i inteligentnych kobiet – obrzucali obelgami i palili na stosie. Wstyd się przyznać, ale też długo byłem w gronie „gaźnikowców” ale teraz uważam, że wynikało to tylko i wyłącznie z braku odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Zdecydowanie w przypadku tego modelu taki rodzaj zasilania w paliwo sprawdził się bardzo dobrze.

Dual-CBS system – wstęp do inteligentnego hamowania

Wielu motocyklistów cały czas doskonale wypowiada się o tym rozwiązaniu i nie słyszałem jeszcze negatywnej opinii. Moim zdaniem nie było tak nachalne jak ABS, który jednak ma swoich przeciwników. System polegał na dozowaniu przedniego i tylnego hamulca niezależnie od tego, którą dźwignię się nacisnęło. Przykładowo wciskając hamulec przedniego koła, moc rozchodziła się w 70% na przód i 30% na tył, co zdecydowanie podnosiło stabilność podczas gwałtownego hamowania.

Futurystyczny wygląd

VFR800 jak na tamte czasy miała bardzo specyficzny wygląd, wyróżniający ją w tłumie. Pierwszy rzucający się w oczy punkt to monowahacz, zawsze robił na mnie piorunujące wrażenie. Z perspektywy czasu wszyscy wiedzą, że technicznie standardowy wahacz jest lepszy, bo sztywniejszy, lżejszy itd. mimo wszystko każdy go chciał! Kolejny element to wyeksponowana, lekka i zarazem potężna aluminiowa rama. W tamtych czasach producenci rzadko decydowali się ramę z lekkiego stopu metalu, model Hondy można powiedzieć, że zapoczątkował tą totalnie nową erę.

Nieskończona ilość dodatków

VFR800 to motocykl turystyczny, spędzający masę czasu w trasie. Z tego powodu producenci prześcigają się do dziś z nowymi pomysłami na akcesoria motocyklowe do tego sprzętu. Na sto procent warto wyposażyć tego pożeracza kilometrów w kufer centralny i kufry boczne. Dodatkowo, szyba turystyczna również będzie wskazanym udoskonaleniem. Wszystko oczywiście znajdziecie w naszym sklepie!

Wady – tak, coś się znalazło!

Moim zdaniem jedyną wadą, tak często powtarzającą się w tym i innych modelach Hondy jest regulator napięcia. Osobiście nie odnotowałem nic więcej co powtarzało by się z taką częstotliwością jak rzeczony „regiel”. Warto mieć taki schowany pod siedzeniem, gdy przyjdzie jego pora, potraktowałbym to jako niezbędnik turysty spod znaku Hondy z tamtych lat. Jednak jego wymiana to 5min pracy, bo mówimy o wpięciu jednej wtyczki i przykręceniu dwóch śrubek. Zdarzały się też sporadycznie usterki pompy paliwa, ale ona dawała o sobie znać stopniowo więc można było się na tą okoliczność odpowiednio przygotować.

Cena zakupu

Wracając do sedna, bo jak zwykle rozlałem dzbanek z myślami polewając wszystkim pełną szklankę w dodatku nie pytając czy w ogóle tego oczekują – przyzwyczajcie się do tego na tym blogu😊 Ciężko znaleźć na OLX VFR800Fi z lat 1998-2001 drożej niż 10tyś zł. Myślę, że warto wydać mniej na ten sprzęt i resztę kasy przeznaczyć na wyposażenie lub paliwo. Jeśli lubisz daleką i szybką turystykę a chcesz wydać do 10k ten motocykl jest właśnie dla Ciebie!

Jest to nr.1 w moim zestawieniu, kolejny kandydat w następnej części! >>>>

Zobacz również artykuł o przygotowaniu na wyprawę Yamahy Tenere 700>>>

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl