Do kasy suma: 0,00 zł
Kufry motocyklowe i ich przewaga nad miękkim bagażem 0
Kufry motocyklowe i ich przewaga nad miękkim bagażem

Stojąc przed takim wyborem trzeba sobie zdać sprawę z tego w jaki sposób używasz motocykla. W przypadku kufrów, będę brał pod uwagę tylko kufer centralny. Mam wrażenie, że to taki „must have” dla tej kategorii „sztywnego” bagażu i na nim chce się skupić w tym artykule. Może nie będzie to sprawiedliwe, ale torby w tej konkurencji biorą udział w pełnym składzie i nie mam zamiaru się ograniczać – tak sobie wymyśliłem. Jednym zdaniem - analizuje i szukam korzyści z użytkowania jednych i drugich w ściśle (ale nie za ciasno) określonych warunkach.

 

Kiedy wybrać kufer centralny? A kiedy miękki bagaż?

Modelowy przykład pytania motocyklisty, który pierwszy raz kupuje akcesoria bagażowe. Normalna sprawa… czasami ludzie latami używają motocykla do szybkich wypadów w weekend, aby się zrelaksować o tygodniu pracy i nie myślą o takich gadżetach do swojego moto - aż tu nagle! BUM! Kolega proponuje wyjazd na winkle w Alpy lub wyprawę na Ukraińskie Zakarpacie. No i niestety, trzeba mieć jak i gdzie te majtki przewieźć, że już o flaszkach nie wspomnę.

Mamy dwa fronty, wyjazd szosowy w 100% i przeprawę, w której teren bierze wyraźny udział. Można by teraz zamknąć sprawę i napisać, że po „czarnym” bierz kufer, a w „błoto” torbę lub sakwy – warto to jednak uzasadnić.

 

Odporność na skutki wywrotki (#OFF-ROAD)

Torby motocyklowe mają jedną zasadniczą przewagę nad kufrem zamontowanym sztywno na stelażu i płycie. Przy ewentualnej wywrotce torba się lekko przesunie na paskach montażowych i jeśli jest to dobrze wykonany, markowy produkt jak np. sakwy boczne Givi UT808 to nie będzie po nich szczególnie widać skutków upadku. Motocykl również na tym wręcz skorzysta, ponieważ uderzenie zostanie zamortyzowane i rama, owiewki ani subframe nie ucierpią. Rekomenduje takie podejście do sprawy właśnie przy terenowych przeprawach, komfort położenia motocykla z „lekką głową” jest bezcenny.
Niestety już przy kufrze nie jest tak kolorowo, jeśli wybieramy się bardziej w „krzaki”. Trzeba mieć na uwadze, że konstrukcja składająca się kolejno ze stelaża, płyty i kufra na końcu zadupka motocyklowego tworzy solidną dźwignię. Jak to podobno powiedział Archimedes „Dajcie mi punkt podparcia a podniosę ziemię”, analogicznie kufer na wywracającym się w błotnistej koleinie motocyklu zadziała z tak dużą siłą na stelaż, że go wykrzywi. W najlepszym wypadku tylko stelaż dedykowany pod kufer a czarny scenariusz zakłada wygięcie się jeszcze subframe’a w motocyklu co będzie już drogim interesem. Nie martw się jednak, bo Givi wzięło to pod uwagę i ich mocowania kufrów są zrobione z materiału o profilu fasolki, który podda się sile działającej od boku, ale jest bardzo odporny wertykalnie, aby uchronić twój motocykl przed takimi historiami.

Na asfalcie rolę się odwracają!

Kufer centralny to idealny towarzysz do przemierzania „czystych” kilometrów po czarnym. Z założenia o motocykl szosowy się dba, nie rzuca się nim a wręcz przeciwnie. Topcase daje inny wymiar swobody. Jeżdżąc po mieście czy też będą gdzieś w trasie chcemy zadbać o bezpieczeństwo swojego bagażu. Kufer centralny jest solidnie przymocowany do motocykla na stelażu i płycie w jakimś systemie np. Monokey a całość oczywiście jest pod kluczem. Możemy swobodnie zostawić sprzęt na parkingu, zamknąć co trzeba i wyskoczyć na zwiedzanie czy też jakieś jedzenie. Sakwy motocyklowe czy inne torby niestety są narażone na działanie różnych „czarnych charakterów” i trzeba je wszędzie ze sobą zabierać. W trakcie jazdy z dużymi prędkościami sztywna centralka, która jest dobrze dobrana do gabarytów motocykla w zdecydowanej większości przypadków zachowuje się neutralnie. Miękki bagaż znowu potrafi wprowadzać jakieś zamieszanie, ale to głównie w przypadku sakw bocznych, wszystkie torby na tylne siedzenie raczej fajnie się sprawują pod tym kątem. Są też przypadki, w których dobry rogal bagażowy czy też sakwy obniżają środek ciężkości i przy wolniejszej jeździe motocykl prowadzi się pewniej i stabilniej.

 kufer aluminiowy givi outback

Nieprzemakalność kufrów i toreb motocyklowych?

Mogę z pełną odpowiedzialnością za słowa napisać, że kufry produkowane przez Givi i Kappę nie przemakają. Nigdy nie mieliśmy takiej reklamacji czy też nawet informacji. Jest to podstawowa sprawa i uważam, że gdyby taki parametr nie został zachowany to nie ma się co na rynku z nim pokazywać. Więc to co zamkniesz w boxie, będzie suche i nie trzeba myśleć o pokrowcach itd.
W przypadku toreb można mieć taką pewność tylko przy produktach wykonanych z materiału gumowanego na kształt rolek z zapięciem rolowanym. Niestety przy całej reszcie trzeba się liczyć z używaniem pokrowców i innych wspomagaczy przy większym deszczu. Dla wielu to często nie jest problem, bo zdają sobie sprawę z tego, że unikają deszczu w trasie – ale trzeba było to napisać.

 

Co łatwiej zamontować na motocyklu, kufer centralny czy torbę?

Sposób montażu tych dwóch grup produktów to ważny argument przy wyborze. Kufer po jednorazowym zamontowaniu na motocyklu stelaża i płyty, umożliwia wpinanie i wypinanie w każdym momencie w kilka sekund. Torby i sakwy zazwyczaj wymagają zabawy z paskami, które należy dostosować do objętości bagażu i możliwości samego sprzętu. Są oczywiści wyjątki jak sakwy Givi GRT709, które są montowane na stelażu z płytą – produkt genialny, sam posiadam, jednak ich cena przekracza znacznie cenę kufra. No i tak jak wcześniej wspomniałem sztywne połączenie kufra nie jest wskazane do jazdy enduro. Łatwiej jest poprawić sakwy po wywrotce, które trzymają się na paskach i pojechać dalej, niż próbować naprawić urwany kufer po dzwonie w drzewo.

 

 

Co kupię taniej?

Taniej kupisz torbę, to bez dwóch zdań. Zwykła, fajna rolka na tył motocykla taka jak Givi EA115BK to koszt rzędu 220zł. W tej cenie mamy wszystko co potrzeba, aby zamontować i odjechać w nieznane. Jeśli chodzi o fajne sakwy to trzeba liczyć między 300zł a 500zł np. Givi EA100B. Była też wcześniej migawka o sakwach Givi GRT709, ich cena to około 2000zł. Dużo, to prawda, ale w zamian otrzymujemy kombo kufrów bocznych, sakw tekstylnych w oprawie terenowej niezniszczalności.
Kufer centralny to większy koszt, ponieważ trzeba liczyć również mocowanie.


Policzyłem taki zestaw dla poczciwej Hondy CBF600 z zamysłem kufra w systemie MONOKEY.
Stelaż centralny Givi 260FZ - 190zł
Płyta Givi M5 - 150zł
Kufer centralny Givi E460N330zł
Suma: 670zł

Jest to zestaw z wspaniałym kufrem, szanowanym na całym świecie przez wielu motocyklistów z racji na swoje parametry i cenę – taki klasyk od Givi. Więcej poczytacie o nim w karcie produktu.
Jeśli jednak masz chrapkę na kufer bardziej współczesny o futurystycznych kształtach to musisz się liczyć z kwotą rzędu 600-700zł, aby dokonać zakupu boxa, który pomieści te dwa kaski.

 

Szybkie podsumowanie…

Jeśli masz typową szosówkę to o niebo wygodniej Ci będzie latać sobie z kufrem centralnym. Zapuszczając się w głusze i robiąc pióropusze na szutrach - wybierz miękki bagaż i nawet nie myśl o kufrze. Proste😉 A jak zwykle wybór należy tylko do Ciebie i to Ty wiesz czego potrzebujesz najlepiej!

 

Zobacz jakie według nas są najlepsze motocykle do 10tyś.-->>>

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl